4.23.2012

Poniedziałkowy poranek...

...jak dobrze w moim przypadku jest mieć wolny poniedziałek. Bardzo ciężko zaczynało mi się tydzień po niedzieli, kiedy musiałam zrywać się rano z łóżka na zajęcia i pędzić na autobus. Zawsze się na nie spóźniałam...
Kiedyś tego pilnowała moja mama. Od kiedy mieszkam w Lublinie pilnuje tego sama, a pomaga mi w tym zegarek ustawiony 4 minuty do przodu o czym konsekwentnie zapominam i zawsze pędzę na przystanek jak szalona, a potem siedzę i czekam na moją linię. :) Dziś pogoda się lekko skiepściła...jest chłodno...
Siedzę jeszcze w łóżku obok mnie stoi kawa i tak pięknie pachnie - lubię takie powolne poranki, kiedy nigdzie nie muszę się spieszyć. Jeszcze moment poleniuchuje i zabieram się za poranne ćwiczenia. Miłego dnia Wam życzę :)


Dodaję zdjęcia z Poniedziałku Wielkanocnego, który był równie leniwy i przyjemny, ale o wiele bardziej słoneczny:)

mam na sobie :
sweterek pleciony, na który polowałam całą zimę w sh i kupiłam go wreszcie na wiosnę za cale 10 zł :) był na mnie za duży o 2 rozmiary wiec go musiałam zmniejszyć - efekt zadowalający. Przerobiłam rownież kołnierzyk. Nie lubię takich pod samą szyję...trochę go zwiększyłam :)
z racji tego, że było zimno, a sweter jest przewiewny bokserka- no name.
oraz leginsy z H&M.
Kolczyki DIVA.


























7 komentarzy:

  1. Ale ładny sweterek ;)
    Ładnie wychodzisz na zdjęciach, najlepiej gdyby ktoś Ci zrobił zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuje..no niestety nie mam żadnego fotografa :))

    OdpowiedzUsuń
  3. nie mogę się powstrzymać i muszę napisać, że masz piękne włosy, świetny kolor, pasuje Ci!

    OdpowiedzUsuń
  4. sweterek no name :) kupiłam w sh, ale taki sam widziałam jeszcze 2 tyg temu na wyprzedaży w cubusie za 20 z:)ostatnio kupiłam tez podobny w sh z asos, pokaże go przy najbliższej okazji:)

    OdpowiedzUsuń