Przygotowałam dla Was zdjęcia z poprzedniej soboty. Tego oto dnia wybrałam się na ślub mojej koleżanki, wesele nie było mi dane z innych powodów, ale mniejsza z tym... jako, że wybierałam się na samą ceremonię wybrałam inny strój niż te, które zazwyczaj kojarzą się z tę ceremonią i zamiast sukienki koktajlowej tudzież wieczorowej ubrałam...same zobaczcie ;) Lado dobiega końca nad czym niezmiernie ubolewam...szczerze nienawidzę jesiennej pogody i dostaje ataku serca na myśl o zimie...mimo, że do niej jeszcze daleko...
Spódnicę już miałyście okazję zobaczyć przy pierwszym poście, to jest dopiero jej drugie "wyjście"- lubię ją i nie wiem czemu tak rzadko zakładam. Gorset - DIY- zrobiony ze starej boxerki.
Ramoneska- no name
gorset - DIY
pasek- sh
spódnica- sh
buty- allegro.pl
ZAPRASZAM NA MOJE AUKCJE NA ALLEGRO, MOŻE ZNAJDZIECIE COŚ DLA SIEBIE;)
Spódnica jest przepiękna ; )
OdpowiedzUsuńcały strój świetny ; >
Cudowny strój. Najlepsza spódnica :)
OdpowiedzUsuńA ja zapraszam do mnie na nowy post: www.nutellaafashion.blogspot.com